Czerwiec taki piękny

Początek czerwca spędziłam w domu rodzinnym mojego Dziadka. Wybudowała go praprababcia Kazimiera, urodziły się w nim i wychowały prawie dwa pokolenia, a w czasie wojny rodzinę z domu wyrzucono. Kiedyś na pewno będzie jeszcze okazja, żeby o tym napisać. Dziś tylko w telegraficznym skrócie – dom wspólnym wysiłkiem całej rodziny został wykupiony od skarbu państwa w…

Silikon uszczęśliwia kobietę.

Przymierzam się do nich od dawna i nie znajduję podowu, dla którego dopiero dziś, zupełnie spontanicznie, bez planowania weszłam do sklepu, w którym „od zawsze” sprzedawane są art. gosp. dom. i nabyłam drogą kupna nieapetycznie niebieskie, silikonowe foremki do muffinek. W dodatku w kształcie kwiatka! Totalnie nieadekwatnie, gdyż jestem z tych, co ze słodyczy najbardziej…